Wymiana filtra kabinowego to jedna z tych czynności serwisowych którą każdy z nas może wykonać pod domem w kilkanaście minut. Często bagatelizujemy ten element skupiając się na oleju czy hamulcach a przecież to właśnie przez ten filtr przechodzi całe powietrze którym oddychamy my i nasze dzieci podczas podróży. Zapchany wkład nie tylko ogranicza wydajność klimatyzacji ale staje się siedliskiem bakterii i grzybów które w połączeniu z wilgocią tworzą ten charakterystyczny nieprzyjemny zapach. Sprawny filtr kabinowy to gwarancja bezpieczeństwa ponieważ czyste szyby bez pary to lepsza widoczność w trudnych warunkach drogowych.
Regularna wymiana filtra kabinowego chroni zdrowie układu oddechowego wszystkich podróżujących osób
Zdrowie jest najważniejsze i to nie jest tylko pusty frazes kiedy mówimy o jakości powietrza w kabinie samochodu. Filtr kabinowy ma za zadanie zatrzymywać pyłki roślin zarodniki grzybów oraz sadzę która wydostaje się z rur wydechowych aut jadących przed nami. Czyste powietrze wewnątrz auta jest szczególnie istotne dla alergików którzy w okresie pylenia mogą odczuwać silny dyskomfort podczas jazdy jeśli filtr jest stary. Wyobraźcie sobie że jedziecie w korku za starym dieslem a Wasz filtr jest już tak zapchany że przepuszcza wszystkie toksyny prosto do Waszych płuc. Badania epidemiologiczne wskazują że stężenie pyłów zawieszonych wewnątrz pojazdu z niesprawnym filtrem może być kilkukrotnie wyższe niż na zewnątrz. Niektórzy kierowcy uważają że wystarczy wytrzepać stary filtr ale to błąd ponieważ mikrowłóknina jest już trwale zatkana mikroskopijnymi cząsteczkami których nie widać gołym okiem. Praktyczna konkluzja jest taka że inwestycja w nowy filtr to inwestycja w Wasze płuca i brak kataru siennego za kierownicą.
Rozpoznanie momentu zapchania wkładu filtrującego zapobiega uciążliwemu parowaniu szyb w deszczowe dni
Głównym objawem tego że filtr nadaje się do śmietnika jest nagłe i trudne do usunięcia parowanie szyb gdy tylko spadnie kilka kropel deszczu. Kiedy materiał filtrujący jest nasiąknięty wilgocią i brudem przestaje przepuszczać odpowiednią ilość powietrza co sprawia że wentylator pracuje głośno a efektu nie ma. Wilgoć w aucie kumuluje się właśnie w tym brudnym wkładzie i jest wdmuchiwana z powrotem na szybę tworząc tłusty nalot. Często widzę na parkingach ludzi którzy nerwowo przecierają szyby szmatką a wystarczyłoby poświęcić chwilę na wymianę jednej części. Z punktu widzenia fizyki przepływ powietrza przez zablokowaną membranę drastycznie spada co zmusza układ klimatyzacji do cięższej pracy i zwiększa zużycie paliwa. Choć niektórzy sugerują że to wina nieszczelnej nagrzewnicy to w dziewięćdziesięciu procentach przypadków winny jest właśnie filtr kabinowy. Wniosek jest prosty jeśli widzisz że nawiew słabo dmucha mimo wysokich obrotów wentylatora to znak że czas zajrzeć do obudowy filtra.
Wybór odpowiedniego rodzaju filtra kabinowego wpływa na skuteczność neutralizacji spalin i zapachów
Na rynku znajdziecie głównie dwa rodzaje filtrów standardowe papierowe oraz te z węglem aktywnym i to tutaj zaczynają się schody. Filtr węglowy jest droższy ale posiada dodatkową warstwę która potrafi neutralizować gazy i nieprzyjemne zapachy z zewnątrz co jest zbawienne w miejskich korkach. Przykładowo jadąc za śmieciarką z filtrem węglowym niemal nie poczujecie odoru podczas gdy zwykły filtr papierowy przepuści go niemal w całości. Technologia produkcji filtrów z węglem opiera się na procesie adsorpcji gdzie porowata struktura węgla wyłapuje cząsteczki gazów. Istnieją też nowoczesne filtry polifenolowe które działają antyalergicznie i antybakteryjnie ale ich cena bywa zaporowa dla przeciętnego kierowcy. Moja rada jest taka żeby zawsze wybierać filtr węglowy bo różnica w cenie to zazwyczaj koszt dwóch kaw a komfort jazdy jest nieporównywalny.
| Typ filtra | Zalety | Wady | Cena orientacyjna |
|---|---|---|---|
| Standardowy (Papierowy) | Tani, dobra przepuszczalność powietrza | Nie zatrzymuje zapachów i gazów | 20-40 zł |
| Z węglem aktywnym | Neutralizuje zapachy, zatrzymuje spaliny | Szybciej traci właściwości przy dużej wilgoci | 40-80 zł |
| Antyalergiczny (Premium) | Zatrzymuje 99% alergenów i bakterii | Wysoka cena, mniejsza dostępność | 90-150 zł |
Znalezienie miejsca montażu filtra kabinowego stanowi pierwszy krok do udanej naprawy samodzielnej
Lokalizacja filtra to często największa zagadka dla początkującego majsterkowicza bo producenci aut potrafią go ukryć w najmniej oczywistych miejscach. Najczęściej znajdziecie go za schowkiem pasażera w podszybiu od strony silnika lub pod deską rozdzielczą w okolicach pedałów. Instrukcja serwisowa Twojego modelu auta zazwyczaj dokładnie to opisuje ale warto też poszukać filmików w sieci bo czasem trzeba wiedzieć gdzie szarpnąć żeby nie połamać zaczepów. W wielu autach grupy VAG filtr jest pod schowkiem i wystarczy odkręcić dwie plastikowe śruby ręką bez żadnych narzędzi. Z kolei w niektórych modelach francuskich trzeba się nieźle nagimnastykować żeby wsunąć nowy wkład nie gnąc go przy tym. Praktyczna wskazówka brzmi następująco zanim zaczniesz cokolwiek odkręcać sprawdź czy masz dostęp do obudowy filtra bez demontażu połowy deski rozdzielczej.
Przygotowanie odpowiedniego zestawu narzędzi pozwala na uniknięcie uszkodzeń delikatnych elementów wnętrza
Do wymiany filtra zazwyczaj nie potrzebujecie specjalistycznego sprzętu ale warto mieć pod ręką kilka podstawowych rzeczy żeby nie kaleczyć plastików. Zestaw narzędzi powinien zawierać śrubokręt krzyżakowy klucz Torx T20 lub T25 oraz plastikowe łopatki do podważania tapicerki jeśli dostęp jest utrudniony. Pamiętam jak kiedyś próbowałem podważyć klapkę nożem kuchennym i skończyło się na głębokiej rysie która do dziś kłuje mnie w oczy przy każdym wsiadaniu do auta. Ekonomia uczy nas że lepiej kupić tani zestaw ściągaczy do plastików za 15 złotych niż wymieniać porysowany panel schowka za kilkaset. Czasem przyda się też latarka czołówka bo wnęki na filtry są zazwyczaj ciemne i trudno tam cokolwiek zobaczyć bez dodatkowego światła. Zasada jest prosta nic na siłę jeśli coś nie chce puścić to znaczy że gdzieś jest jeszcze jedna ukryta śrubka lub zatrzask.
Demontaż zużytego elementu filtrującego wymaga precyzji i uwagi na ułożenie uszczelek bocznych
Kiedy już dostaniecie się do obudowy i zdejmiecie klapkę Waszym oczom ukaże się stary filtr który prawdopodobnie będzie wyglądał jak wyciągnięty z odkurzacza. Wyjmowanie filtra należy robić powoli żeby nie wysypać wszystkich liści i piachu do kanałów wentylacyjnych co mogłoby później powodować hałas dmuchawy. Zwróćcie uwagę jak był ułożony stary wkład ponieważ boki filtra często mają specjalne uszczelnienia z gąbki które muszą idealnie przylegać do ścianek obudowy. Często po wyjęciu filtra widać jak bardzo jest on zdeformowany pod wpływem wilgoci i ciśnienia powietrza co tylko potwierdza konieczność jego wymiany. Niektórzy próbują odkurzać stary filtr i wkładać go z powrotem ale to tylko połowiczne rozwiązanie które nie usunie bakterii i zapachów. Kluczowy moment to zapamiętanie w którą stronę była skierowana strzałka przepływu powietrza na starym filtrze.
Dezynfekcja układu nawiewu przy okazji wymiany filtra eliminuje źródło nieprzyjemnych zapachów stęchlizny
Skoro już macie wszystko rozbebeszone to grzechem byłoby nie skorzystać z okazji i nie odświeżyć kanałów wentylacyjnych specjalnym preparatem. Odgrzybianie klimatyzacji można wykonać za pomocą pianki którą wpuszcza się w kanały lub tzw. granatu który rozpyla się wewnątrz zamkniętego auta przy włączonym obiegu wewnętrznym. Ja osobiście preferuję środki w sprayu z długą rurką bo pozwalają one dotrzeć bezpośrednio do parownika gdzie gromadzi się najwięcej syfu. Chemia czyszcząca zabija drobnoustroje które są odpowiedzialne za ten charakterystyczny zapach mokrego psa w aucie. Warto jednak pamiętać żeby po takim zabiegu dokładnie wywietrzyć samochód zanim wyruszycie w trasę z rodziną. Efekt końcowy po takiej operacji jest niesamowity bo powietrze z nawiewów pachnie świeżością a nie starymi skarpetami.
Prawidłowe umieszczenie nowej kasety filtra w obudowie gwarantuje szczelność całego układu wentylacji
Montaż nowego filtra to teoretycznie czynność odwrotna do demontażu ale diabeł tkwi w szczegółach i jednym napisie na boku filtra. Kierunek przepływu powietrza oznaczony jako AIR FLOW musi zgadzać się z kierunkiem w jakim dmucha wentylator w Twoim aucie. Jeśli włożysz filtr odwrotnie to jego struktura może stawiać większy opór a w skrajnych przypadkach filtr może się zwinąć i przepuszczać nieoczyszczone powietrze bokami. Upewnij się że filtr wszedł do końca i nie jest nigdzie zagięty bo każda szczelina to droga dla kurzu prosto do Twojej kabiny. W niektórych autach wkładanie filtra przypomina układanie origami ale warto poświęcić na to minutę więcej żeby mieć pewność że wszystko siedzi jak należy. Dobra rada od Grześka jest taka żeby przed zamknięciem klapki sprawdzić czy nic nie blokuje klapek sterujących obiegiem powietrza.
Częstotliwość serwisu filtra kabinowego powinna być dostosowana do specyfiki środowiska miejskiego
Większość producentów zaleca wymianę filtra co 15-20 tysięcy kilometrów lub raz w roku ale ja uważam że w naszych warunkach warto to robić częściej. Warunki eksploatacji w dużych miastach gdzie jest mnóstwo smogu i pyłu sprawiają że filtr zapycha się znacznie szybciej niż u kogoś kto jeździ tylko po trasach szybkiego ruchu. Ja wymieniam filtr dwa razy w roku na wiosnę przed sezonem pylenia i na jesień żeby uniknąć parowania szyb w zimie. Koszt filtra jest na tyle niski że nie warto na tym oszczędzać zwłaszcza jeśli parkujecie pod drzewami z których sypią się liście i nasiona. Zauważyłem że po przejechaniu 10 tysięcy kilometrów po Warszawie mój filtr węglowy jest już niemal czarny co mówi samo za siebie. Moim zdaniem profilaktyczna wymiana co pół roku to najlepszy sposób na utrzymanie idealnej czystości w aucie.
- Sprawdzaj stan filtra po każdym sezonie jesiennym kiedy do obudowy dostaje się dużo liści.
- Wybieraj filtry renomowanych producentów bo tanie zamienniki często mają mniej warstw filtrujących.
- Zawsze sprawdzaj oznaczenie AIR FLOW na boku filtra przed montażem.
- Jeśli masz alergię zainwestuj w filtry z powłoką antybakteryjną.
- Pamiętaj o odgrzybianiu parownika przy każdej wymianie wkładu.
Korzyści finansowe płynące z samodzielnego serwisowania auta budują pewność siebie każdego kierowcy
Samodzielna wymiana filtra to nie tylko oszczędność rzędu 50-100 złotych za robociznę w warsztacie ale przede wszystkim satysfakcja że dbasz o swoje auto. Koszty eksploatacji rosną z roku na rok więc każda taka prosta naprawa wykonana własnoręcznie to zostawienie pieniędzy w portfelu na inne przyjemności. Mechanicy często traktują wymianę filtra po macoszemu nie czyszcząc obudowy ani nie dbając o to czy filtr nie został zagięty przy wkładaniu. Robiąc to samemu masz pewność że wszystko jest wyczyszczone na błysk i zamontowane z największą starannością. Poza tym to świetna okazja żeby poznać budowę swojego samochodu i nie bać się zajrzeć pod deskę rozdzielczą w razie innych problemów. Podsumowując wymiana filtra kabinowego to najprostsza droga do poprawy komfortu jazdy i zdrowia Twojej rodziny którą możesz pokonać sam w jedno sobotnie popołudnie.
Przydatne źródła: Filtr powietrza w Wikipedii




